Nóż w plecy.

Polsko, Ojczyzno moja, czemu klękasz na kolana,
jeszcze nie czas na odpoczynek, jeszcze wojna nie wygrana.
Siedemnasty dopiero dzień toczysz krwawy, nierówny bój,
walczyłaś dzielnie z najeźdźcą, więc wstań i stój.
Niech Twój niemiecki wróg, co napadł na Cię o świcie
widzi, żeś gotowa do walki z nim na śmierć i życie,
że mimo iż zadał Ci wiele ran i ciężkich ciosów
to nie przesądza jeszcze o życiu, o przyszłości Twych losów.
Polsko, powiedz co Cię boli, taki cichy Twój głos,
bardzo cierpisz, krwawisz, kto zadał Ci ten straszny cios
w plecy, kto wbił ten nóż, gdy z otwartą przyłbicą
walczyłaś o wolność swych dzieci zmęczoną prawicą.
Mówisz, że to plemię które uznawałaś za swego brata
po raz kolejny spełnia rolę okrutnego Twego kata?
Ale Ty żyjesz , żyć będziesz wiecznie, bo serce Twe bije
miłością do Boga i każdego człowieka co tutaj żyje.
Żyć będziesz tak jak żyłaś od tysiąca już lat
i choć w ciężkich chwilach opuścił Cię prawie cały świat
my wierni Tobie Ojczyzno, przyrzekamy Ci,
walczyć o Twą wolność, do ostatniej kropli krwi.

wrzesień 2012 r. Szkrobok

1