Gorący-sprzedawanie-Straszny-Maska-Dla-Dorosłych-Zwierząt-Głowy-Świni-Lateksowe-Maski-na-Halloween

Świnie.

Świnię, któż jej nie zna, Boże Drogi,

ma głowę, tułów, cztery nogi,

całe życie żyje w brudzie,

tu i tam sadła ma po pudzie.

Z tyłu ma ogonek kręcony

a robią z niej salcesony.

Każdy człowiek, wcześniej czy później, to samo przyzna,

że stykać się ze świniami, dla nas nie pierwszyzna.

Bo na wsi, w mieście, powiecie,

wszędzie państwo świnie znajdziecie.

A i to trzeba mieć na względzie,

że tak było, jest i będzie, nie tylko u nas ale i wszędzie.

Świnie są różne; mają swój dom, są i bezdomne,

są małe świnki, większe i ogromne.

Ja nikogo nie mam na myśli,

ja świni się trzymam najściślej.

Świnia – niczego się nie wstydzi, nikogo nie pyta,

wsadza cztery kopyta do swojego- i nie tylko- koryta,

wszystko w gębę chwyta

byle byłaby syta.

Brudzi się, moczy, ślini,

a jednak dobrze jest świni.

Osądźcie sami; i komornego nie płaci,

na garnitur bajońskich sum nie traci,

nie wie co to składki,

nie dotyczą ją podatki,

prawo ją nic nie obchodzi,

świnia naje się i smrodzi.

Też nie ma w zwyczaju

jeździć w świńskim tramwaju.

Nawet się o to nie kusi

bo w chlewie – nikt ją nie zdusi.

Nie zazna więc męki,

nie wykręci nogi ani ręki.

A powiem nawet, że w miłości

ma więcej niż my dogodności.

Panowie, z Was który

nie chodził kiedyś w konkury ?

Najpierw teatr w niedzielę,

w poniedziałek kwiaty, we wtorek swaty,

w środę czysty, pachnący, wymyty,

z lubą składasz wizyty.

Ręce masz pełne roboty

cały tydzień, aż do soboty

a świnia nie wie co to zaloty.

Wcale o miłość się nie stara,

zobaczy inną-ach, to dla mnie para.

W dwie , trzy minuty – zrobione, nie obarczone winą,

chyba więc wcale nieźle jest być nawet ogromną świnią.

Gdy już ma nową partię -powiedzmy żonę

jakby nigdy nic, każde idzie w swoją stronę.

Nie robi wielkiego zachodu

gdy przychodzi do rozwodu.

Już ją nic a nic nie obchodzi,

jednym słowem świniom, bajecznie się powodzi.

I choć ją ludzie o to i o tamto winią,

wcale nieźle jest być nawet ogromną świnią.

Szkrobok.

P1240190
W sobotę 4 lutego 2017 roku stowarzyszenie NASI MIESZKAŃCY zorganizowało kulig w Koniakowie.Pogoda dopisała,humor wszystkim uczestnikom również.Serdeczne podziękowania dla organizatorów,oraz wszystkich tych, którzy przyczynili się do tego,że mile spędziliśmy czas.Więcej zdjęć w galerii.
P1240205
P1240204
P1240202P1240201P1240200P1240199P1240198P1240197P1240193P1240192P1240187

geometry-shapes-vector-clipart-illustration-cartoon-style-multicolor-isolated-white-background-eps-file-available-59706374

Narada geometrycznych figur
czyli nowoczesna, totalna opozycja.

W szczelnie zamkniętej sali trwa gwarne spotkanie,
same wielkie i ważne figury z dala przybyły na nie.
Jedna od drugiej nieco się różni, która ważniejsza ?
Czy to ważne która trochę grubsza, większa, mniejsza ?

Trwa dyskusja zajadła, potok mętnych słów się leje,
nikt właściwie nie wie o co chodzi, co się dzieje.
Dlaczego duży okrąg nagle na małą kulę się boczy,
czy dlatego, że ona na wszystkie strony się toczy ?

Do podstawy ostrosłupa ledwo się dotoczyła
a ten mówi do niej: „moja kulo, chybaś nie zauważyła
że od lat mocno stoję na podstawie kwadratu,
tocz się dalej naprzód, jak głowa pod nogi katu”.

Mocne słowa padają, słychać drwiny tu i tam.
„Słuchajcie i patrzcie na ten prostokąt który mówi nam,
że jestem okrągły, goły, wysoki i chudy jak palec”,
piskliwym głosem kwadratowi skarży się walec.

„Nie przejmuj się- mówi kwadrat- patrz jaki on szeroki,
jak nie popatrzysz, równe ma zawsze tylko po dwa boki.
Ja to coś innego, przyjrzyj się mej urodzie,
ta sama linia z boków, na górze i na spodzie”.

„Też mi uroda – kwadratowy łeb”- słychać z kąta,
„ja to przynajmniej mam czubek do trójkąta,
mogę być prosty, ostry a nawet szeroko rozwarty,
w każdej sytuacji mam conajmniej jeden kąt zadarty”.

„Aleś przemądrzały trójkącie a głupiś jak trąba,
czy nie widzisz uroku czterokątnego romba ?
Patrz na moje kąty, na me kształtne boczki oba,
to jest dopiero piękność, zmienna linia i uroda”.

„A ja to co, ja tu pierwsze skrzypce gram przecie,
jam jest najważniejsza, każdy z was głupstwa plecie.
Mogę być cienka i gruba, krzywa i prosta, ciągła i przerywana,
mogę być długa lub krótka, nawet skręcona” woła linia łzą zalana.

I tak czas długi przedkładają swoje racje i argumenty,
każdy chce być ważny, jedyny, do wypłaty bez zasług wzięty.
Ale każdy w swoim czasie, w nagłej partyjnej potrzebie
może być niezastąpiony, jak „zielone” aniołki w niebie.

29.01.2017 r. Szkrobok.