1-listopada-dzien-wszystkich-swietych
Pamiętajmy.

Minęły dni, miesiące, długie lata, gdy na zawsze odeszli od nas.
Byliśmy z nimi wszędzie, w domu, szpitalu, aż przyszedł ten czas
gdy oddali swoje ostatnie tchnienie a serce przestało w piersi bić.
Odeszli od nas. Zostały po nich tylko wspomnienia. My musimy żyć.

Żyć i pamiętać o tych co nam je dali, ale i o tych, co oddali swoje
byśmy mogli żyć w pokoju, w wolnej Polsce o jaką toczyli ciężkie boje
z okupantami, wszelkiej maści zdrajcami, czasem zwykłymi bandytami
ginąc od bomb, kul, na ulicy i w polu, w lesie i katowniach za drutami.

Umarli, byśmy mogli żyć. Oni złożyli swoje na ołtarzu ojczyzny
zostawiając w naszych sercach wspomnienia, żal, często blizny
i nie gojące się rany. Pamiętajmy zawsze, ale przebaczmy w Imię Tego
co oddał swe życie za nas wszystkich, choć nie zrobił nic złego.

Trzeba więc nam zapalić ogień wiecznej pamięci na rodzinnym grobie
pamiętając o Tych, których spalono w krematoriach, leżą w leśnym rowie,
by żaden pomnik, żaden brzozowy krzyż stojący wśród drzew czy krzewów
nie był zapomniany, wykreślony z pamięci naszych ojczystych dziejów.
Pamiętajmy.

Wodzisław Śl. 23.10.2017 r Andrzej Prokop.

magdalena-figura9.600
Czerwony krzyżyk dlo Zośki.

Trocha długo to trwało nim żech sie to napisać zdecydowoł,
ale „co komu – to komu, pastuchowi tromba” stary gorol padoł
i bez toż i jo ni moga cicho siedzieć, chować siwy łeb w pioski
kej na ulicach miasta chwolom sie tym, że zrobjyli głośne wrzaski.

W „Nowinach” pisali, że od downa rychtować mieli jakoś kartka czerwono
a na zdjenciu widać, że ona – poza napisami- je cołkim odbarwiono
i wyglondo choby staro, czorno szmata co jom wyjeni z jakigoś hasioka
co przed II-gom wojnom budowali wedle kożdego nowego familoka.

Jak na pogrzebie długo czorno szarfa z biołymi napisami, nie rozumia co się dzieje
bo Pani Zofia trzimie w gorści jak na cmentorzu zapolony znicz i wesoło się śmieje
choby była na babskim combrze kaj „dość dyktatury kobiet” na około wołały
a tu ino o wolność, równość, demokracjo, wolne sondy cołki czas wrzeszczały.

Tak żech sie zlonk żech zaczon szukać mojij starej dembowej kryki.
Chyba te wrzaskoty nie chcom ludowej demokracji, rzondów starej kliki
kej sondy gibko dowały nadzwyczajne w stanie wojennym wyroki
a po ulicach jeździyły tanki, słychać było wojska, milicji i ZOMO kroki.

Ale za chwila poszołech po logika i rozum do siwej głowy.
Przeca momy dziepjyro dwa lata inkszy rzond i porzondek nowy,
dzisiaj mogom se chodzić wszyscy kaj, kiedy i wiela chcom
ni ino pjyrwszego maja, abo na pogrzebie z pieśniczkom i łzom.

Demokracjo je teroz dlo wszystkich, richtig wszystkim równo
a ni jak downiej było:”dlo nos wszystko, a dlo wos -no trudno”.
Trza wiela naprawić, chycić się roboty, wiela nauczyć się nowego
by wiedzieć, czamu tak je a ni ino wrzeszczeć by wrócić do starego.

Mondrzy ludzie godajom, że trza napisać konstytucjo ganc od nowa
przez ludzi co nie som chorzy na filipinka, ni boli ich głowa
ani kolano, co wiedzom, że mo być napisano prosto, jasno tak,
by żoden ni mogł jej tłumaczyć na łopak, tak jak chce,tak czy siak.

Wedle mnie sondy som aż za wolne, trza czakać dwa abo trzi roki
zanim się weznom do roboty i zacznom myśleć jakie wydać wyroki
chyba, że trza załatwić coś gibko dlo rzondzoncej partii czy kumpli „racji”,
nie godom już o roztomańtych przekrentach, złodziejstwach, reprywatyzacji.

A o tej ludowej demokracji co się chyba śni naszej Pani Zosi,
o kierej się uczyła za ruskich czasów i teroz jom wszystkim głosi
musi wiedzieć, że demokracja od greckich czasów je jedna, ani zielono
ani inkszo, ale krzyżyk wyborczy – może być pomazany na czerwono.

Wodzisłąw Śl. 21.10. 2017 r. Szkrobok.

prezydent-Duda-Wodzislaw-R90-36
Poloki, zbjyrejcie sie.

Jezech ślonzokiem, łosiemdziesiont lot już sam żyja.
Nigdy bych nie myśloł, że w Wodzisławiu bydzie tako chryja,
że pora chamskich, nie doucznych historycznie, z RAŚ-iu i KOD-u,
może narobić tela wrzasku, powiym prosto – gańby i smrodu.

Bo jak tu nazwać po ludzku ich gupie, fest głośne wrzaski,
gdy Prezydent Polski godo o historii tej ziemi, zbjyro oklaski,
oddowo hołd i chwoli tych, co tu sie o Polsko z niymcami bjyli,
co tu ciyrpieli, tu ginyli, ale dycki ślońskimi polokami byli.

Toć wjencyj gańby dlo powstańców ślońskich chyba być ni może
kej Prezydent Polski skłodo kwiotki, pod pomnikiem klenko w pokorze
by uczcić ich poświencenie aż do śmierci,ich walke i łogromne trudy,
a tu zamiast ciszy, słychać ino szczekanie choby psow na leńcuchu u budy.

Nie przestajom szczekać ani wtedy, kiedy hymn Polski grajom.
Czy to som poloki? Czy z miejskigo magistratu zezwolenia dostajom
jakeś antypolskie, jak przed wojnom zorganizowane niemieckie grupy
kiere bjyli i niszczyli Poloków? Ślonzoki, Poloki, zbjyrejcie sie do kupy.

Wodzisław Śl. 11.10.2017 r. Szkrobok