Trzej_Krolowie_ich_znaczenie_i_tozsamosc_78_1
” Wszystkim Ofiarodawcom , Podopiecznym członkom i sympatykom Stowarzyszenia Nasi Mieszkańcy .pl w Nowym Roku 2018 życzymy zdrowia ,Bożego błogosławieństwa spełnienia planów i zamierzeń ,ludzkiej życzliwości i wszelakiego dobra dla Was nasi drodzy Współpracownicy i dla Waszych Rodzin .Niech Boże Dziecie błogosławi każdy z 365 dni w Roku .Szczęść Boże na ten nowy Rok ! „

4181803-anna-grodzka-900-597

Dość dyktatury kobiet.

„Dość dyktatury kobiet”, „dość dyktatury….
od krzyku paru kobiet trzęsą się sejmu mury,
pękają fundamenty jak w czasie trzęsienia ziemi,
nadchodzi chyba koniec, nikt już tego nie zmieni.

Razem z lewicą w czarnych strojach feministki parasolkowe
krzyczą: „hańba, tchórze, oddajcie mandaty”, – to nowe
aktualnie przełomowe żądanie wobec tej najlepszej,
totalnej opozycji i zgrupowanych w partii nowoczesnej.

Nic z tego nie rozumiem, może ktoś mi odpowie
czy totalnej opozycji nie pomieszało się w głowie?
Kto jest za a kto przeciw, kto przyjaciel a kto wróg,
trzeba ich chyba po piłkarsku wykopać, nie żałując nóg.

Wodzisław Śl. 15.01. 2018 r. Szkrobok.

Andrzej M.Ogórek2

W nocy 17 stycznia 1945 roku ruszył z Oświęcimia , a właściwie z KL Auschwitz – Birkenau marsz ponad 50 tysięcy więźniów obozu śmierci i jego podobozów. Wszyscy, którzy zdaniem niemieckich oprawców kwalifikowali się jeszcze do pracy w innych obozach koncentracyjnych położonych na terenie Niemiec a głównie Austrii, zostali uformowani w kolumny po ok 500 więźniów i zaopatrzeni w głodowe prowianty chleba i margaryny na planowany 3 dniowy marsz do Loslau – Wodzisław Śl. lub do Gliwic, ruszyli w drogę. Wielu ruszyło z nadzieją na lepszy byt, na koniec codziennego zagrożenia życia na terenie ogrodzonego elektrycznymi drutami obozu. Niestety śmierć towarzysząca Niemcom, a szczególnie SS-manom zabezpieczającym marsz, zaczęła zbierać obfite żniwo już na pierwszych z 63 kilometrów drogi. W uśmiercaniu więźniów ubranych w obozowe pasiaki, resztki cywilnych ubrań, drewniane pantofle lub wręcz mających zawinięte stopy resztkami onuc, pomagała mroźna do -25st.C. , śnieżna styczniowa pogoda. Ilość zmarłych w czasie nocy pod gołym niebem lub w różnych stodołach, ale głównie zastrzelonych lub zabitych kolbami karabinów rosła z dnia na dzień by w obrębie tylko naszego miasta osiągnąć około 50 więźniów. Szacuje się, – gdyż brak dokładnych danych ofiar a nawet identyfikacji osób i mogił – na trasie marszu, śmierć poniosło około 15 tyś więźniów. W Wodzisławiu Śl.,na dworcu kolejowym zastrzelono 30, przy bramie byłej odlewni żelaza – warsztatów metalowych -10 osób. Wszyscy oni – wraz z innymi których ilość jest nieścisła – zebrani z trasy lub ekshumowani z przydrożnych, w pośpiechu wykopanych mogił, znalazło swoje miejsce wiecznego spoczynku na tzw. Piaskowym Wzgórzu pod wspólnym pomnikiem poświęconym tylko 44 -wówczas policzonym ofiarom. Z uczestników marszu przeżyło 7 osób – mieszkańców Wodzisławia Śl. i okolicy. Mogli oni po ich wyzwoleniu z obozów koncentracyjnych w Austrii w 1945 r. przez wojska amerykańskie, wrócić do swojej ojczyzny i zaświadczyć o powodach skazania i przebiegu ich katorgi.
Pamiętając o nich w modlitwach i chociażby symbolicznym zapaleniu świecy przy ich pomnikach zaświadczamy o tym, że zginęli z rąk niemieckiego najeźdźcy, bezwzględnego zabójcy naszych bohaterów, naszych bliskich, często niewinnych ludzi różnej wiary, narodowości i wieku. Pamiętajmy o tym, by już nigdy i nigdzie nie zabijano ludzi w imię żądzy władzy, pieniędzy, idei, chęci panowania nad innymi narodami.
Pamiętajmy również o tych milionach więźniów którzy zostali zamordowani w setkach innych więzień i obozów śmierci, o tych którym udało się przeżyć chociażby do 27 stycznia 45 roku -do dnia słynnego otwarcia bramy KL Auschwitz z napisem:”Arbeit macht frei”- praca czyni wolnym.
W tym historycznym roku pamięci nie wolno nam również zapomnieć o tych którzy zginęli:
– z rąk najeźdźców na całym obszarze Polski,
– w ruinach Wolina, Westerplate, Warszawy, Wodzisławia itd,
– w egzekucjach ulicznych, na warszawskiej Woli i Powstaniu Warszawskim,
– Katyniu, Charkowie, Wołyniu itd,
– w bitwach pod Lenino, Monte Casino i innych na wschodzie, zachodzie, południu i północy.
Tym którzy wywołali tą straszną wojnę powinniśmy przebaczyć, ale nie możemy zapomnieć czynów wymierzonych przeciwko naszej ojczyźnie Polsce i Polakom, przeciw kulturze naszego narodu i jego wiekowego dorobku. Ta wiedza winna być szeroko propagowana wbrew stanowisku nielicznych prominentnych „wybrańców”, powinna być serwowana codziennie, szczególnie w czasie gdy obchodzimy 100-tną rocznicę odzyskania wolności.
Cześć i chwała bohaterom. Pamięć i szacunek dla ich czynów i życia niech będzie zapisana w kartach pięknej historii naszych dziejów.

Wodzisław Śląski styczeń 2018 r. Andrzej Prokop.