Jak się okazuje, mamy wśród siebie ludzi o wspaniałych talentach, które były do tej pory dla nas nieznane. Możemy się przekonać, że da się w sposób lekki, prześmiewczy i całkiem zgrabny opisywać otaczającą nas rzeczywistość i zmieniający się świat. Poniżej próbka umiejętności poetyckich jednego z Naszych Mieszkańców. Któż się kryje pod tajemniczym pseudonimem Szkrobok?

Na stronie będą pojawiać się regularnie wiersze szanownego Autora. Dziś pierwszy z nich.

 

 

Polskie ZOO w świetle teorii Darwina.

 

Idąc niektórymi śladami teorii Darwina i jego wytycznych

czas pomyśleć i podać parę rozwiązań ściśle praktycznych

które nie dotykając istoty sprawy ani jej znaczenia

dewaluują nazwę, choć to w istocie nic nie zmienia.

 

Weźmy dla przykładu czarnoskórego mieszkańca Afryki.

Był zwany przez wieki murzynem a teraz wielkie krzyki,

w Ameryce tylko afro­amerykaninem trzeba go nazywać

bo za murzyna, nawet w Europie, można cię pod sąd pozywać.

 

Dawniej panią od seksualnych usług nazywano jak zakręt po łacinie,

teraz za takie nazwanie sroga kara na pewno nikogo nie minie.

To samo dotyczy tych, co tą samą płeć lub zwierzęta lubią,

słowa pederasta czy lesbijka zakazane, ich autora niechybnie zgubią.

 

„Kochający inaczej”, „wyznawcy wolnej miłości”, czasem partnerzy

niespełnionej, jałowej miłości w którą prawie nikt z nich nie wierzy

żądają praw rodzinnych, adopcji dzieci, bo sama ta para, nawet bardzo czuła

nie zrodzi swojego potomka, tak jak prawie że, nie istnieje potomstwo muła.

 

Muł, to potomek końskiej klaczy pokrytej ogierem osła,

mimo wielu zabiegów, żadna nowa klacz z tego nie wyrosła

i chociaż „darwinowcy” przez lata bardzo się trudzili

z muła, ani konia, ani osła, nigdy nie odtworzyli.

 

Nie dziwi więc, w myśl słynnej teorii, że człowiek od małpy pochodzi,

niejeden z „wykształconych” dowodzi, że jest małpą i to mu nie szkodzi,

nie może nawet określić swojej płci, kłamstwo idiotów tak finezyjne

że muszą mieć zbudowane nowe, specjalne toalety koedukacyjne.

 

Od niedawna powszechnie obowiązuje nowe określenie „Płeć kulturowa”.

Trzeba wreszcie wyprzedzić Europę, stworzyć małpoluda od nowa

z człowieka i małpy ­co teraz za kratkami każdego ZOO sobie hasa ­

i wypuścić na „paradę równości” bez ubrania, całkiem na golasa.

 

A jakie oszczędności są z tym związane, przerosną myślenie każdego.

Małpolud będzie mieszkał w jaskini, polował na zwierzynę lub coś innego

co tylko w trawie, w powietrzu, wodzie lub na drzewie będzie się ruszało,

nie zazna kryzysu, umierać będzie w cichości gdy mu będzie jadła brakowało.

 

Trzeba więc zmienić historię, niech zatoczy wielkie koło,

byśmy mogli znów goło tańczyć wokół ogniska, by było wesoło.

Więc trzeba nam tylko podchwycić wspaniały,postępowy genderowski zew

by wróciły czasy gdy nami rządził nie orzeł, nie niedźwiedź, ale król lew.

                                                                                                                                                                                Marzec 2015

                                                                                                                 Szkrobok.

 

Comments are closed.

Post Navigation