figurka-na-tort-dziadek-z-okazji-urodzinRozmyślania o starości.

Nie wiem czy to, co chcę napisać, powiedzieć na temat starości
nie wzbudzi w czytelnikach zbyt wiele protestów, wątpliwości.
Sam chciałbym wierzyć w to, co wiele ludzi głosi, deklaruje,
że człowiek ma tylko i aż tyle lat, na ile się czuje.

Można przecież być młodym starcem lub starym młodzieńcem
który w aureoli osiągnięć, dokonań stroi głowę laurowym wieńcem.
Można w młodości osiągać wielkie cele, hydrze urwać łeb,
starość zaś spędzać w nędzy, zapomnieniu, żebrać o chleb.

Jakie więc tu należy przyjąć kryteria, jakie oceny starości,
czy może nimi być wiek, przeżycia, zdrowie czy ból kości?
A może to psychika, osobiste odczucia, myśli, wspomnienia
a może to wszystko razem uwzględniając dodatkowo wpływ otoczenia?

Przeżyłem już lat wiele, słabiej słyszę, tracę powoli wzrok, mam siwe włosy,
lecz zawsze cieszę się pięknem przyrody, śpiewem ptaków gdy dojrzewają kłosy
w łanach zbóż, szumem drzew, szemraniem strumieni, podziwiam morze,
wspominam górskie szlaki, wspinaczki, wyprawy, – czy to starość Mój Boże?

Czy gdybym w młodości hulał, skakał z kwiatka na kwiat,
miałbym może więcej wspomnień, piękniejszym byłby mój świat?
A może odwrotnie, może zniszczyłbym siebie, zmarnował innym życie,
pozbawił wspomnień, dobrego imienia, skazał siebie na „nie-bycie”?

Analizując to wszystko od początku, skrupulatnie, powoli,
wnioskuję, że życie każdego człowieka niezależnie od jego woli
kołem się toczy od urodzenia do – czasami – ponad stu lat.
Ważne, by pozostawić po sobie miłe wspomnienia i dobry ślad.

A. Prokop.

Comments are closed.

Post Navigation