Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Tak jak może Cię kochać zwyczajny, prosty człowiek
powtarzać będę te słowa nim śmierć zajrzy do mych powiek,
nim zamkną się na wieki moje usta, moje oczy, głowa.
Czy Ty usłyszysz wśród milionów głosów moje słowa ?
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Powtarzam te słowa bo płyną one z serca mojego
choć w ciągu swego życia trudno znaleźć mi coś dobrego
co Ty mogłabyś zauważyć, lecz mocno w to wierzę,
że Ty kochasz wszystkich, a do nich przecież i ja należę.
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Wspominam te dni gdy wraz z innymi pielgrzymami
mogłem maszerować Twego Syna krwawymi śladami,
gdzie Twoje serce z żalu wielkiego pękało w Twym ciele,
jak patrzyłaś na cierpienia swego Syna i jego ran wiele.
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Choć ciężko ogarnąć mi moje winy, zdać sobie sprawę, że to ja
jak wielu innych, przyczyniłem się do wszystkiego tego zła
które doprowadziło do śmierci krzyżowej Twojego Syna i Twej rozpaczy,
proszę Cię o przebaczenie i pośrednictwo w tym, że i Bóg mi wybaczy.
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Przekonany o Twej bezgranicznej dobroci, miłości do ludzi
mam nadzieję, że zanim mnie głos anioła z ostatniego snu obudzi
będę mógł Ci podziękować za wszystkie łaski, a moje usta
będą mogły wyszeptać po raz ostatni:
Kocham Cię Matko.

Sierpień 2016 r. Andrzej Prokop.mbnp4_20060515_509719870.jpg

Comments are closed.

Post Navigation