hm5622_aborcja3-jpeg
Nowoczesna dyktatura.

W ciepły dzień październikowy tłumek kobiet pełen radości
rusza ulicami miast by krzycząc, rozruszać swoje ciało i kości
zastygłe w bezruchu w szkole, w różnej pracy przy biurku
czy tracąc cenny czas bezczynnie stojąc w ulicznym korku.

Walczmy o demokrację, wolność kobiet, równouprawnienie,
zniszczmy wreszcie męską władzę i nasze wiekowe zniewolenie.
Na transparencie czytasz: „Nasza aborcja, nasza macica”
niosą go razem starsza pani i młoda, wątpię czy dziewica.

„Moje ciało, moja sprawa” , aborcja dla nich nie pierwszyzna,
zapomniały, że aby mieć dzieci, swój wkład musi mieć mężczyzna.
Nikt ci kobieto nie zabrania byś ze swej macicy zrobiła sobie balona
ale zygota z twojego jajeczka i męskiego plemnika jest prawem chroniona.

Słusznie więc krzyczy nowoczesna liderka gdy do buntu wzywa
„dość dyktatury kobiet” choć wcale aborcji mordem nie nazywa.
„Politycy trzymajcie się z dala od mojej macicy” – czytamy na dużym plakacie,-
reszta ma wstęp wolny?, to dyktatura czy brak rozumu? Uśmiechnij się bracie.

02.10.2016 r. Szkrobok.

Comments are closed.

Post Navigation