sloneczny
Wychodząc na przeciw licznym potrzebom i zapotrzebowaniu społecznemu w zakresie służby zdrowia Stowarzyszenie Nasi Mieszkańcy.pl zorganizowało czwartą już edycje Bialej Soboty w Wodzisławiu Śląskim .Za okazaną pomoc i wsparcie w organizacji „Białej Soboty” w dniu 1.10.2016r. organizatorzy bardzo dziękują Ks Dziekanowi Januszowi Badurze ,lekarzom :Panu Andrzejowi Bąk i Arkadiuszowi Forajter, rehabilitantom :Pani Monice Tarasek i panu Mateuszowi Grzesikowi oraz Firmie ADO- MED w Świętochłowicach za udostępnienie urządzenia do fali uderzeniowej mające zastosowanie w rehabilitacji .Podziękowanie kierujemy w stronę Dyrektora Zespołu Szkół Katolickich w Wodzisławiu Sl Pana Jana Kaczyńskiego za udostępnione miejsce dla przeprowadzenia badań. Lekarze wykonali 75 bezpłatnych badań usg .Z masaży i zabiegów rehabilitacyjnych skorzystało 30 osób . Byli to mieszkańcy nie tylko miasta Wodzisław Śl. ale też mieszkańcy Powiatu Wodzisławskiego m in. Godowa , Krostoszowic, Gorzyc Wszystkim naszym Mieszkańcom ,dziękujemy za złożony dar serca i życzymy zdrowia a oddanej chorym Służbie Zdrowia jeszcze raz z całego serca DZIĘKUJEMY .

hm5622_aborcja3-jpeg
Nowoczesna dyktatura.

W ciepły dzień październikowy tłumek kobiet pełen radości
rusza ulicami miast by krzycząc, rozruszać swoje ciało i kości
zastygłe w bezruchu w szkole, w różnej pracy przy biurku
czy tracąc cenny czas bezczynnie stojąc w ulicznym korku.

Walczmy o demokrację, wolność kobiet, równouprawnienie,
zniszczmy wreszcie męską władzę i nasze wiekowe zniewolenie.
Na transparencie czytasz: „Nasza aborcja, nasza macica”
niosą go razem starsza pani i młoda, wątpię czy dziewica.

„Moje ciało, moja sprawa” , aborcja dla nich nie pierwszyzna,
zapomniały, że aby mieć dzieci, swój wkład musi mieć mężczyzna.
Nikt ci kobieto nie zabrania byś ze swej macicy zrobiła sobie balona
ale zygota z twojego jajeczka i męskiego plemnika jest prawem chroniona.

Słusznie więc krzyczy nowoczesna liderka gdy do buntu wzywa
„dość dyktatury kobiet” choć wcale aborcji mordem nie nazywa.
„Politycy trzymajcie się z dala od mojej macicy” – czytamy na dużym plakacie,-
reszta ma wstęp wolny?, to dyktatura czy brak rozumu? Uśmiechnij się bracie.

02.10.2016 r. Szkrobok.

Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Tak jak może Cię kochać zwyczajny, prosty człowiek
powtarzać będę te słowa nim śmierć zajrzy do mych powiek,
nim zamkną się na wieki moje usta, moje oczy, głowa.
Czy Ty usłyszysz wśród milionów głosów moje słowa ?
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Powtarzam te słowa bo płyną one z serca mojego
choć w ciągu swego życia trudno znaleźć mi coś dobrego
co Ty mogłabyś zauważyć, lecz mocno w to wierzę,
że Ty kochasz wszystkich, a do nich przecież i ja należę.
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Wspominam te dni gdy wraz z innymi pielgrzymami
mogłem maszerować Twego Syna krwawymi śladami,
gdzie Twoje serce z żalu wielkiego pękało w Twym ciele,
jak patrzyłaś na cierpienia swego Syna i jego ran wiele.
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Choć ciężko ogarnąć mi moje winy, zdać sobie sprawę, że to ja
jak wielu innych, przyczyniłem się do wszystkiego tego zła
które doprowadziło do śmierci krzyżowej Twojego Syna i Twej rozpaczy,
proszę Cię o przebaczenie i pośrednictwo w tym, że i Bóg mi wybaczy.
Kocham Cię Matko.

Matko, kocham Cię.
Przekonany o Twej bezgranicznej dobroci, miłości do ludzi
mam nadzieję, że zanim mnie głos anioła z ostatniego snu obudzi
będę mógł Ci podziękować za wszystkie łaski, a moje usta
będą mogły wyszeptać po raz ostatni:
Kocham Cię Matko.

Sierpień 2016 r. Andrzej Prokop.mbnp4_20060515_509719870.jpg

figurka-na-tort-dziadek-z-okazji-urodzinRozmyślania o starości.

Nie wiem czy to, co chcę napisać, powiedzieć na temat starości
nie wzbudzi w czytelnikach zbyt wiele protestów, wątpliwości.
Sam chciałbym wierzyć w to, co wiele ludzi głosi, deklaruje,
że człowiek ma tylko i aż tyle lat, na ile się czuje.

Można przecież być młodym starcem lub starym młodzieńcem
który w aureoli osiągnięć, dokonań stroi głowę laurowym wieńcem.
Można w młodości osiągać wielkie cele, hydrze urwać łeb,
starość zaś spędzać w nędzy, zapomnieniu, żebrać o chleb.

Jakie więc tu należy przyjąć kryteria, jakie oceny starości,
czy może nimi być wiek, przeżycia, zdrowie czy ból kości?
A może to psychika, osobiste odczucia, myśli, wspomnienia
a może to wszystko razem uwzględniając dodatkowo wpływ otoczenia?

Przeżyłem już lat wiele, słabiej słyszę, tracę powoli wzrok, mam siwe włosy,
lecz zawsze cieszę się pięknem przyrody, śpiewem ptaków gdy dojrzewają kłosy
w łanach zbóż, szumem drzew, szemraniem strumieni, podziwiam morze,
wspominam górskie szlaki, wspinaczki, wyprawy, – czy to starość Mój Boże?

Czy gdybym w młodości hulał, skakał z kwiatka na kwiat,
miałbym może więcej wspomnień, piękniejszym byłby mój świat?
A może odwrotnie, może zniszczyłbym siebie, zmarnował innym życie,
pozbawił wspomnień, dobrego imienia, skazał siebie na „nie-bycie”?

Analizując to wszystko od początku, skrupulatnie, powoli,
wnioskuję, że życie każdego człowieka niezależnie od jego woli
kołem się toczy od urodzenia do – czasami – ponad stu lat.
Ważne, by pozostawić po sobie miłe wspomnienia i dobry ślad.

A. Prokop.

Napisany częściowo po śląsku przez Andrzeja Prokop w 2015 r. jako „Hymn Emerytów.”
(Śpiewany na melodię: Dziś do Ciebie przyjść nie mogę.)
Twa gemba je zapłakano
przeca nie je doma źle,
ni musisz już stować z rana
do roboty śpjychać sie.
Dyscyplina jakom miołeś
teroz Cie nie obchodzi,
stowosz ino kiedy chciołeś
co na zdrowiu nie szkodzi.
Żodno sprawa czy robota
nie som wcale we wercie
byś stowoł na głos kokota
robotom mazoł rynce.
Jak Ci strzyko, w kościach łomie
weź pilulka, syrop też,
a jak Ci to nie pomoże
to se legnij i se leż.
Przijdom wnuki do zabawy
to mosz wrzasku cołki dom,
powjysz, że mosz ważne sprawy
abo, że już wszyscy śpiom.
Jak i to Ci nie pomoże
godej, że Cie boli krzyż,
choć pjyknie je tam na dworze
Ciebie we łbie łupie tyż.
By Cie smutek już nie tropjył
wspomnij jaki miołeś los,
czy to w słońcu czy deszcz kropjył
jakeś w kożdo dziura wloz.
Wtedy było Ci wesoło
jakeś w łóżku już mógł być,
teroz leżeć możesz stale
i rozmyślać jak tu żyć.

„Hymn emerytów” napisany w 2007 r. na melodię: „My jesteśmy krasnoludki”.
My jesteśmy emeryci – hopsa sa, hopsa sa,
w życia bojach już obyci – – ” –
Niczego się nie boimy – – ” –
na nogach ledwo stoimy – – ” –
Przygniatają nas problemy – – ” –
lecz my się nie poddajemy – – ” –
Bo każdy z nas przecież chwat – – ” –
żyć będziemy ze sto lat – – ” –
Niech więc każdy z nas odpowie – – ” –
czy wypije nasze zdrowie – tak, tak, tak, tak ,tak, tak. A. Prokop.

Idymy na ostrężlice czyli na jeżyny.

Downo, downo tymu, jakech bajtlem był jeszcze

chodziłech do ciotki a po drodze na cześnie

kiere rosły przy drodze od niepamiętnych już lat.

Inksze to było miasto, cołkim inkszy świat.

Teroz Wom powiem, że Pszowską to aż strach chodzić.

Som spacer na cmentorz może Wom zaszkodzić

choć je tam parking, przejście dlo pieszych i konsek chodnika

możesz sie czuć jak małpa w buszu co w gałęziach znika.

Jeszcze niedowno, parenoście lot tymu była tu piyknie

obsadzono skarpa ale wiym, że jak człowiek przywyknie

do bajzlu, metrowych chwastów i dzikich krzoków

wszystko inksze, bydzie zniszczone za pora roków.

Downij brzegi były koszone, zbjyrano trowa,

potym zarosły krzokami, chabeziami, teroz zaś od nowa

-obsadzone nie tak downo piyknymi krzokami-

zarosły na dziko badziywiem, w tym ostrężlicami.

Bez tóż jak przydzie Wom ochota a mocie ino trocha czasu

możecie iść na Pszowsko, zamiast daleko do lasu

by pozbjyrać ostrężlic wiela ino chcecie, cołko kupa

chyba, że Straż Miejsko, za „niszczenie zieleni” chyci Was za …..

Myśla, że tego jednak nie zrobi bo przeca Niesiołowski

kiedyś jodoł z nasypów zbjyrany szczaw i pełen troski

stanie w obronie tych co bydom zbjyrać ostrężlice, bo gdy głód wielki

cosik muszom zjeść niż dojrzeją mirabelki.

PS.

Napisołech to w tutejszej gwarze, by niekiere starzyki i starki

tyż zrozumiały a ni ino przybysze z daleka, inkszej marki

niż Ci, co się tu downo urodzili, rodowite wodzisławskie ślonzoki

co to byli od pradziada, som i dycki bydom prawdziwe poloki.

Szkrobok.